poniedziałek, 23 grudnia 2013

DIY: Wcierka ziołowa na porost włosów - ogólnie

Właśnie siedzę i myślę nad domową wcierką na porost włosów (mnie w głównej mierze interesuje przyrost a nie wypadanie włosów). W tym poście chce zebrać część dobrych rad przy tworzeniu takiej wcierki.


1. Dobór ziół.
Ja z własnego doświadczenia zauważyłam że płukanki z ziół które sama zbierałam mają delikatniejszy kolor - więc podejrzewam że mogą mieć delikatniejsze działania (mam na myśli rumianek i nagietek). Ale świeże np. pokrzywa mogą mieć mocniejsze działanie niż te suszone kupowane.


O to lista ziół które głównie wspomagają porost, ale i też mają zmniejszyć wypadanie włosów i ogólnie wzmocnić i odświeżyć:

  • aloes (sok)
  • brzoza brodawkowa (sok, liście)
  • bylica bożego drzewka (liście)
  • gorczyca (ziarna)
  • hibiskus (kwiat)
  • imbir (korzeń)
  • kawa (ziarna)
  • kocimiętka (liście)
  • kozieradka (nasiona)
  • łopian większy (korzeń)
  • nasturcja(kwiaty)
  • pokrzywa (liście, korzeń)
  • rozmaryn (liście, ja lubię olejek)
  • skrzyp polny (ziele)
  • spirulina
  • tatarak zwyczajny (kłącze)
  • tymianek (ziele, olejek)
  • żeń-szeń
  • Edit: żyworódka pierzasta
Pogrubione kursywą zioła są  miarę bezpieczne jeśli chodzi o przyciemnianie lub farbowanie włosów na zielono - większość tych ziół należy przyrządzić z wysuszonych ziół (jeśli boimy się zmiany koloru).

Ja do tej wcierki dodałabym również zioła, która rozjaśniają (wiele wcześniejszych przyciemniają lub świeże barwią na zielono - chciałabym uzyskać neutralny kolor):
  • lipa (kwiat)
  • rumianek (kwiat)
  • dziewannę (kwiat)
  • nagietek żółty (kwiat)
  • cytryna (sok)
Jeśli bym używała wcierki przed myciem to dodałabym do niej miodu, który cudownie odżywia i rozjaśnia moje włosy :)

2. Proporcje
Należy ok. dwie łyżeczki ziół (lub jedna jeżeli weźmiemy więcej ziół) na 100 ml wody. Należy wypierać przy tym zwykle 2-3 rodzaje ziół (na dwie łyżeczki) lub 4-6 rodzi ziół (na jedną łyżeczkę). Jeśli przyrządzamy wcierkę na 200 ml to podwajamy proporcje. 

3. Jak przyrządzić?
Ja bym korzenie, kłącza lub łodygi zalała wodą (ok 150 - 200 ml bo część wody wyparuje) i gotowała ok. 15 minut na małym ogniu, a potem przecedziła zioła i zalała tym wywarem resztę ziół  które należy parzyć. 

Można też ugotować zioła osobno i sporządzić napar osobno, a potem to połączyć.

Istnieje zasada:

liście i kwiaty - parzymy (zalewamy wrzątkiem)
łodygi, korzenie, kłącza, kory - gotujemy

4. Konserwanty alkoholowe
Aby nie musieć co chwilę tworzyć nowej wcierki, należy dodać do niej konserwantu - alkoholu. Na 200 ml należy dodać ok. 2 łyżki alkoholu - spokojnie taka ilość nie podrażni naszego skalpu :)

Do wyboru mamy:
  • spirytus
  • wódkę
  • spirytus salicylowy
  • wcierkę kupowaną z duża ilością alkoholu, np. wodę brzozową lub pokrzywową
  • może wodę różaną, jeśli jest na alkoholu
  • Edit: wino czerwone (dla rudych, czerwonych i ciemnowłosych) lub białe (dla jasnowłosych)
Wybrałam je, bo są ogólnodostępne.

Wcierkę należy przelać do wygodnego aplikatora - najlepiej atomizera lub tego z Joanny Rzepy.

5. Kiedy stosować?
To już zależy od was, od rodzai waszych włosów i doboru ziół. Ja podejrzewam, że wcierkę będę mogła używać tylko przed myciem, czyli 3 razy w tygodniu, ale zamierzam wtedy stosować ją 2 razy - czyli psiknąć raz, a potem po pół godzinie\ godzinie drugi raz, żeby wykorzystać w pełni dar natury :)

6. Kilka dobrych rad:
- Jeśli komuś nie odpowiada zapach ziół może dodać do nich kilka kropel perfumy lub aby wzmocnić efekt wzmocnienia włosów olejek eteryczny, np. róży (uwielbiam zapach olejku rozmarynowego). Na 30 ml należy dodać 1-3 krople olejku.

- Jeśli ktoś boi się wysuszenia to może dodać kilka kropel gliceryny, która nawilży skalp lub miodu.

P.S. Specjalnie pominęłam czosnek i cebule bo zależało mi na wcierce która nie będzie bardzo odstraszać ludzi;)

Dla tych którzy uwielbiają włosowe historie o to włosowa historia mojej koleżanki Zielonej Igg.

Czy robiliście już jakieś domowe wcierki? Jakie rezultaty otrzymałyście? 
Piszcie w komentarzach!

Wasza


Blondynka

6 komentarzy:

  1. Ziołowa bomba :D
    Warte wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warte warte bo tanie i często skuteczne i sama wiesz jakie dajesz składniki - nie powinno Cię wówczas nic uczulić :)

      Usuń
  2. Świetny blog :) siła w blondzie!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze dobrane zioła z alkoholem mogą spisać się lepiej, niż niejeden gotowiec.
    Muszę w końcu wyprodukować jakąś wcierkę, lenistwo skutecznie mi w tym przeszkadza. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno bym ją zrobiła ale muszę skończyć moje dwie kupne wcierki - postanowiłam na razie dać odpocząć mojej rodzinie od śmierdzących substancjach (mówię o wcierce cebulowej) które robię :D

      Usuń